Już ponad 200 tys. obywateli Ukrainy znalazło pracę w ramach uproszczonej procedury przyjętej w rządowej specustawie. Mimo to bezrobocie w Polsce nadal jest niskie - 5,1 proc. wyniosło w maju br.
Od początku roku wizę mogło otrzymać 21,5 tys. specjalistów IT m.in. z Białorusi i Ukrainy. To ważny impuls dla rodzimej branży zmagającej się z deficytem fachowców.
Jeśli chodzi o cudzoziemców pracujących w Polsce, to dominują Ukraińcy – i trudno sobie wyobrazić, by prędko się to zmieniło. Niemniej eksperci zauważają, że do Polski trafia coraz więcej pracowników z innych krajów postsowieckich.
Pandemia koronawirusa nie miała większego wpływu na zatrudnienie cudzoziemców w blisko połowie powiatów, a w ponad 40 proc. zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy jeszcze wzrosło.
Większość pracujących Ukrainek w Polsce (80%) ma niepełne wykształcenie wyższe lub całkowite wyższe. Kolejne 20% migrujących kobiet uzupełnia wykształcenie, albo nostryfikuje dyplomy.
To już pewne - będzie nowa ustawa, która uprości procedurę udzielania zezwoleń na pobyt czasowy na terytorium Polski. Wszystko po to, by pracownicy ze Wschodu mogli szybciej podjąć legalną pracę.
Tylko w pierwszym półroczu liczba biznesów związanych ze sztuczną inteligencją wzrosła o ponad 6 tysięcy, czyli o prawie połowę; średnio powstają 34 takie firmy dziennie - podaje w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolita”.