Polska i świat
UE chce ograniczyć prawo do robienia zdjęć budynkom. Polska jest przeciwna

Polska jest przeciwna ograniczaniu prawa do robienia zdjęć budynkom. Polskie prawo w tej dziedzinie nie budzi problemów ani wątpliwości i nie chcemy, by je zawężano – powiedział PAP Karol Kościński z MKiDN.

UE rozważa nowe regulacje, które mogą oznaczać u nas zaostrzenie przepisów.

Chodzi o tzw. prawo panoramy, czyli wyjątku od ochrony prawnoautorskiej, który pozwala wykorzystywać zdjęcia np. ogólnodostępnych budynków bez zgody twórców tych budynków i ponoszenia opłat na ich rzecz. Komisja Europejska ma niebawem przedstawić propozycje dotyczące ewentualnych zmian w tej dziedzinie.

«W Polsce ten wyjątek jest ukształtowany bardzo szeroko. Każdy może sobie robić zdjęcia budynków czy rzeźb w przestrzeni publicznej i wykorzystywać je zarówno komercyjnie, jak i niekomercyjnie. Sprawa ta nie budzi u nas żadnych kontrowersji. Jeżeli w UE pojawią się pomysły zawężania tego wyjątku, to będziemy przeciwko temu oponować» – zaznaczył Karol Kościński, dyrektor Departamentu Własności Intelektualnej i Mediów MKiDN.

Według polskiego prawa można wykorzystać zdjęcia wszystkich obiektów, które znajdują się w przestrzeni publicznej, czyli w parkach, na placach, na ulicach. Dotyczy to zarówno znanych budynków publicznych, prywatnych domów (o ile nie narusza się prawa do prywatności), jak i rzeźb czy graffiti.

Nie trzeba ponosić w związku z tym żadnych opłat ani pytać nikogo o zgodę. Polskie prawo nie różnicuje przy tym, czy cel tej działalności jest niekomercyjny (np. gdy ktoś chce sobie wrzucić zdjęcia na swoją prywatną stronę) czy też komercyjny. Ponadto jednakowo traktowane są zdjęcia wykorzystywane w publikacjach tradycyjnych i w internecie.

Jednak tego typu regulacje nie są unijnym standardem. Oprócz Polski podobne uregulowania obowiązują także w Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii, Niemczech, Czechach, Chorwacji, Słowacji i Węgrzech. Ale już np. w Finlandii, Danii i Norwegii na wykorzystanie zdjęć np. rzeźb jest potrzebna zgoda ich twórców.

Z kolei w krajach bałtyckich, Islandii oraz Słowenii zdjęcia można wykorzystywać tylko w celach niekomercyjnych. Chodzi o sytuacje, w których nie wygasły jeszcze prawa autorskie twórców danych obiektów, co następuje 70 lat po ich śmierci.

Z kolei we Francji, Belgii, Włoszech, Grecji i Szwecji w ogóle nie obowiązuje wolność panoramy. Jeśli budynek nie jest stary i prawa autorskie do niego nie wygasły – trzeba prosić o zgodę na wykorzystanie jego wizerunku.

KE rozważa obecnie wprowadzenie obligatoryjnego wyjątku dot. prawa panoramy, który według wstępnych propozycji miałby dotyczyć tylko niekomercyjnego wykorzystania zdjęć. O ile więc dla Włochów czy Szwedów oznaczałoby to liberalizację prawa, to w wypadku Polski mogłoby oznaczać jego zaostrzenie.

Źródło: www.kurier.pap.pl

 

Powiązane publikacje
Polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało dotacje w ramach programu «Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą» na 2026 r.
Ministerstwo Kultury bada pochodzenie kilkunastu rękopisów, które zostały odnalezione w bibliotekach w USA, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Dotychczas naukowcy byli przekonani, że zostały one bezpowrotnie utracone.
Ponad czterystuletnia figura Chrystusa Frasobliwego stanowi najważniejszy punkt wystawy „To, czego nie widać” prezentowanej w Galerii MKiDN „Okno na Kulturę”.
Pióro Woltera, krzesło Szekspira czy pamiątki po Chopinie znalazły się wśród ok. 1800 przedmiotów zgromadzonych w Klasztorku, ostatniej z udostępnianych publiczności części Muzeum Książąt Czartoryskich.
Warszawa, Poznań, Kraków, Lublin, Malbork, Sandomierz, Wieliczka, Kwidzyn, Sztum- do tych miast warto wybrać się w listopadzie.
Jeszcze przed wybuchem wojny powołano zespół monitorujący zagrożenia dziedzictwa kulturowego, zarówno na terenie Polski, jak i Ukrainy.
Instytut Adama Mickiewicza, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki oraz Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku włączają się w pomoc Ukrainie, organizując rezydencje artystyczne – poinformowano w piątek na stronie resortu kultury.
Polskie środowiska konserwatorskie apelują do międzynarodowej społeczności o obronę dziedzictwa kulturowego Ukrainy – podano na stronie MKiDN.
Ołyka, fundowana przez Radziwiłłów, dzięki polskim konserwatorom ponownie może się stać duchowym centrum Wołynia.