Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.
Eksperci apelują o rozsądek i ostrzegają, by nie wpadać w zakupową panikę przed nadchodzącymi świętami.
Podobny mechanizm mogliśmy zaobserwować na stacjach paliw (niedawno, ale też na początku wojny w Ukrainie). Przerażeni wizją podwyżek lub brakiem benzyny kierowcy zaczęli tankować na potęgę.