Czerwone alerty pogodowe, szkoły otwarte tylko do południa i pierwsze ofiary - tak wygląda sytuacja w południowej Europie, gdzie trwa fala upałów. W niemal całej Francji temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza.
Nad południową Europę nadciągnęła fala upałów. Szczególnie wysokie temperatury będą odczuwalne we Włoszech i na Chorwacji. W wielu miejscach władze wprowadziły czerwony alarm, który oznacza zagrożenie dla całej populacji.
Już od weekendu temperatury poszybują w górę, a na przełomie czerwca i lipca mogą sięgnąć nawet 37°C. Synoptycy ostrzegają przed burzami i groźnymi zjawiskami.
Nadciąga fala upałów. Po wyjątkowo zimnym maju już wkrótce przyjdzie ocieplenie. Naprawdę gorąco, szczególnie na zachodzie kraju, będzie już 1 czerwca, a więc w dzień drugiej tury wyborów prezydenckich.
Od 28 do 34 st. C - tyle pokażą termometry w piątek, sobotę i niedzielę zgodnie z aktualną prognozą pogody, którą Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował w czwartek po południu.
Wyjątkowo dotkliwe upały panujące od tygodni we Włoszech nie opuszczają wielkich miast. W dwunastu z nich obowiązuje w czwartek najwyższy stopień alertu.
W związku ze zmianami klimatycznymi i z rekordowymi upałami resort pracy rozważa rozwiązanie, w którym po przekroczeniu maksymalnej temperatury pracownicy są zwalniani do domu - poinformowano w dzisiejszym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej".
Z social mediów korzysta 73 proc. Polaków – wynika z badania IBRiS dla PAP. Najaktywniejsi są młodzi, a skala użycia różni się m.in. według wieku i preferencji politycznych.