Polska
Upały powracają. Będzie nawet do 34 stopni

Od 28 do 34 st. C - tyle pokażą termometry w piątek, sobotę i niedzielę zgodnie z aktualną prognozą pogody, którą Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował w czwartek po południu.

Chłodniej, bo od 22 do 28 st. C będzie tylko na północy, a zwłaszcza nad morzem. W poniedziałek i wtorek temperatura nieco spadnie, będzie też więcej chmur i gdzieniegdzie będzie padać. Od środy ponownie słonecznie i upalnie - do 31 st. C. W niektórych częściach kraju wystąpią burze.

Według zapowiedzi synoptyków ostatnie dni wakacji - choć pogodowo zmienne - na pewno będą upalne.

W piątek i sobotę - pogodnie i gorąco. Temperatura maksymalna wyniesie od 28 do 34 st. C. Chłodniej będzie na północy, a zwłaszcza nad morzem - od 22 do 28 st. C. Niedziela na wschodzie kraju słoneczna i upalna z temperaturą osiągającą 32 st. C. Na zachodzie IMGW prognozuje burze oraz grad. Tam będzie też chłodniej - od 20 do 27 st. C.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Spółka PKP Intercity zdecydowała o odwołaniu część pociągów i zorganizowaniu zastępczych autobusy dla niektórych połączeń.
Przed nami kilka dni, które zapiszą się w historii polskiej pogody. Zbliża się do nas ekstremalna fala upałów, która może pobić absolutne rekordy temperatury.
Przez wiele krajów europejskich przechodzi obecnie fala upałów, sięgających nawet 40 st. C. We Francji z powodu wysokiej temperatury odwołano zajęcia w szkołach.
Na koniec 2025 r. liczba ludności Polski była niższa o 156 tys. osób niż rok wcześniej. Z najnowszego opracowania GUS wynika, że w 2025 r. w naszym kraju żyło 37,3 mln osób. Tym samym, w ciągu roku populacja Polski zmalała o 0,42 proc.
Bank Światowy poinformował, że szacuje, iż z uwagi na wojnę z Iranem ceny energii podskoczą w tym roku o 24 proc., przy założeniu, że najpoważniejsze zakłócenia w dostawach zakończą się w maju.
Polska umiera. To w naszym kraju w 2023 roku był największy spadek ludności w całej Unii Europejskiej.
Śnieg w Zakopanem i w Tatrach nie przestaje padać. Na Kasprowym Wierchu w poniedziałek pobity został tegoroczny rekord pokrywy śnieżnej.
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, od Zatoki Biskajskiej po państwa bałtyckie, pogodę kształtuje klin związany z Wyżem Azorskim.