Weekend zapowiada się dość pogodnie, będzie dość ciepło. Jedynie lokalnie wystąpią słabe opady deszczu. Temperatura wyniesie od 7 do 12 stopni.
W weekend pogoda bardzo się zmieni. To za sprawą chłodnego frontu, który przyniesie spore ochłodzenie i opady deszczu. Ciepło przesunie się na wschód Europy.
Aż 19 st. C było w poprzedni weekend, a teraz będą przymrozki i śnieg z deszczem.
Jedna osoba zginęła wskutek wichur szalejących nad Polską. W Rybnie w Wielkopolsce mężczyzna został przygnieciony przez drzewo. Zginął na miejscu. Uszkodzone i zerwane dachy, setki połamanych drzew, uszkodzone linie energetyczne to skutki silnego wiatru. W całym kraju strażacy do czwartkowego wieczoru interweniowali ponad 800 razy.
Na Antarktydzie odnotowano rekordowe 17,5 stopnia Celsjusza. Podczas gdy dowcipni internauci cieszą się z nowego celu wakacyjnych podróży, ekolodzy załamują ręce.
Chłodny front atmosferyczny nad Warszawą zaowocował śnieżycą, wiatrem blisko 80 km/h i męczącym spadkiem ciśnienia.
Wskutek nawałnic i silnego wiatru bez prądu jest ponad 21 tys. odbiorców, najwięcej w woj. małopolskim. Z informacji Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wynika również, że na Śląsku złamane przez wiatr drzewa utrudniają ruch pociągów.
W nocy ze środy na czwartek zalało wsie w powiatach polkowickim, wschowskim i zgorzeleckim. Za sprawą deszczu była to trudna noc dla mieszkańców Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej.
Chociaż w ostatni weekend lutego czeka nas ochłodzenie, to później ociepli się nawet do 15 st. C
Mroźny wyż wycofał się z Europy Środkowej i wpuścił do nas cieplejsze powietrze.