Pięć osób w egipskim Port Said miało przygotowywać fałszywe nagrania wideo, mające rzekomo pochodzić z Aleppo. Na nagraniach opisywano zniszczenia dokonywane przez siły wierne Baszarowi el-Asadowi i rosyjskie lotnictwo w oblężonym mieście.
Egipska policja aresztowała kamerzystę, jego dwóch asystentów i rodziców dwojga dzieci, które pojawiają się na nagraniach. Nagrania wykonywano w okolicy, w której budynki miały być wkrótce wyburzane.
Czytaj więcej: Rzeczpospolita