Świat
24 osoby stracone za podpalanie lasów

W Syrii wykonano karę śmierci na 24 osobach, oskarżonych o spowodowanie pożarów lasów, które pustoszyły kraj we wrześniu i październiku zeszłego roku – poinformowało w czwartek syryjskie ministerstwo sprawiedliwości.

"24 przestępców zostało straconych w środę" - przekazał resort w oświadczeniu na Facebooku, nie podając tożsamości straconych, miejsca egzekucji ani metody jej wykonania. Według organizacji praw człowieka Amnesty International reżim syryjski nadal wykonuje karę śmierci przez powieszenie.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wszczął śledztwo w sprawie możliwych zbrodni przeciwko ludzkości popełnionych przez władze Białorusi.
Premier Donald Tusk wygłasza w Sejmie informację nt. przebiegu porannego rządowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego ws. incydentów, do których doszło na trasie Warszawa–Lublin.
Gdyńska policja zatrzymała podczas kontroli drogowej patostreamera Pawła N. ps. Nazar. Mężczyzna znany jest m.in. antyukraińskich wypowiedzi w mediach społecznościowych. 
Wciąż trwają poszukiwania sprawców kradzieży w Luwrze. Czterech włamywaczy w zaledwie siedem minut wyniosło z muzeum osiem cennych klejnotów.
ABW ustaliło, że za dwoma pożarami w Polsce z 2024 r. stał Kolumbijczyk działający na zlecenie rosyjskiego wywiadu. 27-latkowi grozi dożywocie.
10 lipca 1941 r. w Jedwabnem zamordowanych zostało mniej więcej 340 miejscowych Żydów, większość z nich spalono żywcem w stodole. Według ustaleń IPN sprzed ponad 20 lat zbrodni dokonali Polacy, ale z niemieckiej inspiracji.
Podczas Parady Równości doszło do incydentu. Kilkudziesięcioosobowa grupa zablokowała przejazd jednej z platform - poinformowała na platformie X Komenda Stołeczna Policji.
Radni powiatu łańcuckiego uchylili w czwartek Samorządową Kartę Praw Rodziny. Po sześciu latach wszystkie z samorządowych uchwał, które godziły w prawa osób LGBT, zostały uchylone.
W Biebrzańskim Parku Narodowym trwa walka z ogniem, który objął 450 hektarów. Ostatniej nocy pożar nie zwiększył zajętego obszaru, jednak nie oznacza to końca intensywnej pracy strażaków.