Kontrowersyjny plan pokrycia jednej z egipskich piramid w Gizie okładziną granitową prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Z dwóch powodów - charakteru skał i międzynarodowego prawa dotyczącego renowacji zabytków archeologicznych.
Ogłoszony projekt obłożenia piramidy Mykerinosa granitowymi płytami, co miało przywrócić jej pierwotny wygląd, wywołał falę krytyki wśród ekspertów i oburzył opinię publiczną, ostrych słów nie szczędzili mu internauci.
Licząca 4500 lat konstrukcja była na początku pokryta 16 warstwami granitowych bloków, do dziś zachowało się tylko siedem z nich. Mustafa Waziry, przewodniczący Najwyższej Rady Starożytności Egiptu, ogłaszając przedsięwzięcie, mówił o „projekcie stulecia”. Teraz część ekspertów uznała, że plan jest niewykonalny. – Bloki znajdujące się wokół piramidy są niepolerowane i niekompletne – mówi w rozmowie z telewizją ABC egiptolog i były minister dziedzictwa starożytności Zahy Hawas.
Hawas przewodniczy komisji, która ma ocenić projekt i zdecydować o jego dalszych losach. Egiptolog dodaje, że nawet gdyby bloki nadawały się do użytku, zgodnie z międzynarodowymi zasadami renowacji zabytków archeologicznych piramida powinna pozostać w niezmienionej formie.