Widzowie siedzieli nieruchomo, nie mogli ani ze sobą rozmawiać, prawie nie spali, chciało im się pić. Śmierdziało fekaliami. Okupacja moskiewskiego teatru na Dubrowce przez Czeczenów trwała 57 godzin, po tym czasie do akcji wkroczyli komandosi.
Do tej pory nie milkną pytania, dlaczego do sali z 900 zakładnikami rosyjskie służby wpuściły gaz. W ataku Czeczenów i wskutek szturmu specnazu zginęły 173 osoby.
Czytaj dalej: Newsweek