W czwartek, 11 września, mija 24 lata od tragedii, która na zawsze odmieniła Stany Zjednoczone i świat. Rankiem 2001 roku nic nie zapowiadało dramatu, dzień zaczął się jak każdy inny.
Obywatele 12 państw bez możliwości wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie zakazujące całkowicie wjazdu do kraju dla obywateli między innymi Afganistanu, Haiti, Iranu, Sudanu i Libii.
Sąd Najwyższy Rosji zawiesił zakaz działalności radykalnego ruchu islamskiego talibów, który sprawuje władzę w Afganistanie. Orzeczenie sądu podlega natychmiastowemu wykonaniu.
Ukraiński statek handlowy z polską załogą został zaatakowany przez rebeliantów Huti w Zatoce Adeńskiej – informuje Centralne Dowództwo USA. Jeden z marynarzy został poważnie ranny.
745 samochodów zostało spalonych we Francji w noc sylwestrową; 380 osób zatrzymano – poinformował minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin. Niespokojnie było też w Niemczech. Ponad 230 osób zostało zatrzymanych i około 15 policjantów odniosło obrażenia w noc sylwestrową w Berlinie.
Dziesiątki tysiący osób wzięły udział w "Marszu dla Izraela" w centrum Waszyngtonu. W demonstracji uczestniczyli liderzy obydwu partii w Kongresie, w tym lider mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries i lider większości w Senacie Chuck Schumer.
Co trzeci Polak popiera przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Znacznie większe poparcie budzi natomiast wprowadzenie powszechnych szkoleń wojskowych dla kobiet i mężczyzn – wynika z nowego sondażu.