Miedwiediew zagroził Finlandii, oskarżając ją o "niszczenie relacji rosyjsko-fińskich". Były prezydent Rosji stwierdził, że Helsinki "zatarły pozytywne stosunki" z Rosją, które ukształtowały się po rozpadzie Związku Radzieckiego.
Analitycy amerykańskiego ISW podkreślają, że Miedwiediew użył sformułowań podobnych do tych, które posłużyły do uzasadnienia inwazji na Ukrainę w 2014 i 2022 roku.
W ostatnich latach Dmitrij Miedwiediew stał się jednym z najbardziej konfrontacyjnych głosów rosyjskich władz wobec Zachodu.