Polska i świat
67 proc. Polaków przeciwnych przyjmowaniu uchodźców

67 proc. Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu przez nasz kraj uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki, przybywających do krajów UE. 28 proc. uważa, że powinniśmy ich przyjmować, a 5 proc. nie ma opinii - wynika z sondażu CBOS.

"Wrzesień nie przyniósł wielkich zmian w stosunku Polaków do uchodźców. Po dwóch miesiącach minął już efekt zamachów w Nicei i Monachium, który czasowo zaostrzył opinie badanych w tym względzie, i obecnie oceny są bardziej przychylne uchodźcom, niż w sierpniu" - podkreśla CBOS.

Na przyjmowanie przez Polskę uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi nie zgadza się 52 proc., aprobuje to 44 proc., a 4 proc. nie ma zdania. Spośród aprobujących, 40 proc. uważa, że nasz kraj powinien udzielać im schronienia jedynie do czasu, kiedy będą mogli wrócić do swojego kraju, a 4 proc. zgadza się również na ich osiedlanie się w Polsce na stałe.

Zdaniem CBOS na ogół przychylny jest zaś stosunek do przyjmowania mieszkańców wschodniej Ukrainy, uciekających z terenów objętych działaniami zbrojnymi. Udzielenie im w Polsce azylu aprobuje 57 proc., czemu przeciwne jest 38 proc., a 6 proc. nie ma zdania (suma 101 proc. to efekt zaokrągleń liczb - PAP).

Przeciwni przyjmowaniu przez Polskę uchodźców częściej niż inni są ludzie w wieku 18-34 lata, mieszkańcy wsi, osoby z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym, osoby o najniższych dochodach. Aprobatę częściej niż sprzeciw wyrażają osoby w wieku 45-64 lata, najlepiej wykształceni, mieszkańcy dużych i największych miast, uzyskujący najwyższe dochody, identyfikujący się z polityczną lewicą i nieuczestniczący w praktykach religijnych.

Osoby o poglądach lewicowych oraz centrowych w większości akceptują udzielanie uchodźcom azylu; zwolennicy prawicy oraz osoby, które nie potrafią określić swoich poglądów, z dezaprobatą odnoszą się do przyjmowania uciekinierów z rejonów konfliktów - podkreśla CBOS.

Badanie przeprowadzono 8–15 września metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo na 981-osobowej, reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków. (PAP)

Źródło: www.pap.pl

Powiązane publikacje
Co zrobią Ukraińcy, gdy zakończy się wojna w ich kraju? Co czwarty mężczyzna w Ukrainie (25 proc.) oraz co piąta Ukrainka (17 proc.) rozważa emigrację, a Polska pozostaje liderem wśród krajów wybieranych przez Ukraińców
Ponad połowa Polaków domaga się powrotu kontroli na granicach w UE – wynika z najnowszego sondażu.
W 2022 roku imigracja na stałe do krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) osiągnęła najwyższy poziom w historii – wynika z raportu opublikowanego w poniedziałek przez OECD.
W ciągu najbliższego roku wyjazd rozważa blisko 17% Polaków, co jest najwyższym odsetkiem od 2015 roku - wynika z raportu „Migracje zarobkowe Polaków”, przygotowanego przez Gi Group.
Coraz więcej mieszkańców Niemiec przeprowadza się do mniejszych miast lub na wieś. Z badania wynika, że zmiany ws. lokalizacji dotyczą głównie młodych rodzin – podkreśla niemiecki serwis “Tagesschau”.
Rosyjscy Żydzi obawiają się, że wkrótce mogą stać się celem Kremla i w pośpiechu opuszczają Rosję - opisuje Politico. Podkreślają, że ci, którzy decydują się na pozostanie w kraju, żyją w strachu.
Do 2050 r. około 216 mln osób może opuścić miejsce swojego zamieszkania z powodu nasilających się zmian klimatycznych, wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Banku Światowego.
Łączna długość polskiej granicy z Białorusią wynosi 418 km. Litwini zbudują na swoim odcinku 500 km ogrodzenie za ponad 150 mln euro, czyli 688 mln zł.
W niedzielę talibowie wkroczyli do Kabulu, a prezydent Afganistanu Aszraf Ghani uciekł z kraju. Na lotnisko w Kabulu przybyły tysiące Afgańczyków, którzy chcieli opuścić kraj. Trwa ewakuacja obywateli i dyplomatów z państwa Zachodu.