Świat
Wielkie niemieckie miasta tracą mieszkańców

Coraz więcej mieszkańców Niemiec przeprowadza się do mniejszych miast lub na wieś. Z badania wynika, że zmiany ws. lokalizacji dotyczą głównie młodych rodzin – podkreśla niemiecki serwis “Tagesschau”.

Niemieckie media porównują to zjawisko do sytuacji z 1994 r., kiedy w wielkich miastach odnotowano spadek populacji.

Według danych Federalnego Instytutu Badań Ludności (BiB) w Wiesbaden liczba przeprowadzek do mniejszych miast i wsi wzrosła w 2021 r. o 1,8 proc. r:r. Z kolei liczba przeprowadzek do większych miast w tym samym czasie spadła o 5,4 proc. r:r.

“Saldo migracji wewnętrznych dużych miast jest na najniższym poziomie od 30 lat” – zaznacza rzecznik BiB. W 2021 r. grupa osób, która opuściła wielkie miasta, była większa o 128 507 osób niż ta, która postanowiła tam zamieszkać.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Bank Gospodarstwa Krajowego opublikował raport poświęcony odporności polskich samorządów na różnego rodzaju kryzysy, w tym konflikty zbrojne.
Londyn, Frankfurt, Paryż, Warszawa – to duże europejskie miasta, w których wysokościowce stanowią kluczowy element panoramy.
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Słynne brytyjskie uzdrowisko Bath zdobyło pierwsze miejsce w rankingu „Najszczęśliwszych miast świata 2026 roku”, opublikowanym przez magazyn „Time Out”.
Na koniec 2025 r. przebywało w Polsce prawie 39 mln osób, niemal o 40 tys. więcej niż rok wcześniej. To głównie efekt napływu cudzoziemców.
W rankingu przygotowanym przez magazyn „Time Out” zwyciężył Kapsztad, doceniony za spektakularne krajobrazy, bliskość natury i wysoką jakość życia.
Obowiązkowe badania lekarskie seniorów i utrata prawa jazdy "z automatu" to rozwiązania, które rozpalają emocje w całej Europie.
Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk powiedział w czwartek PAP i Polskiemu Radiu, że rząd będzie rozmawiać z Niemcami o zniesieniu kontroli na granicy z Polską.
Stało się! W polskich domach oficjalnie mieszka już więcej zarówno psów, jak i kotów niż dzieci. Czy zmieniliśmy się w naród „psio-kocich rodziców”?