W trzecim kwartale tego roku średnia cena jednego metra kwadratowego mieszkania na rynku pierwotnym w siedmiu największych miastach wzrosła o 10,05 proc. rdr, do 9638 zł.
W ostatnich kwartałach popyt znacząco wyprzedził podaż mieszkań, w efekcie oferta lokali deweloperskich stale maleje - wynika z opublikowanego dzisiaj raportu.
Wywołany pandemią boom mieszkaniowy trwa. W czerwcu 2021 roku został zanotowany wzrost cen nieruchomości średnio o 9,2 proc. w 55 krajach i regionach w ujęciu rok do roku.
Niemal zerowe stopy procentowe i odpływ gotówki z lokat bankowych - to jedne z przyczyn, które powodują rekordowe ceny mieszkań. Jak podaje "Rzeczpospolita", ta sytuacja nieprędko się zmieni.
W I kwartale 2021 r. porównaniu z analogicznym okresem 2020 r. ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 7,2 proc. Na rynku pierwotnym ten wzrost wyniósł 6,5 proc., a na wtórnym o 7,8 proc.
W pierwszych trzech miesiącach 2021 roku oddano do użytkowania 53 051 mieszkań, to o 3 474 więcej niż w takim samym okresie rok wcześniej, co oznacza wzrost o 7 proc.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.