Co drugi Polak planuje cięcie wydatków świątecznych. Przed rokiem na święta oszczędzały aż trzy na cztery osoby. W społeczeństwie wciąż jednak czuć ducha oszczędności.
Polacy nie ograniczają się do zakupów domów i mieszkań w Hiszpanii czy Włoszech. Popyt pojawił się nawet w jednym z najdroższych krajów świata - informuje "Puls Biznesu".
Jeśli koszty życia spowodują, że nie Polacy nie będą w stanie opłacić rachunków, ponad połowa z nich ograniczy wydatki na ubrania i rozrywkę. Podobny odsetek poszuka dodatkowego dochodu.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.