Cały sportowy świat kibicuje łyżwiarzom figurowym z Korei Północnej, bo jeśli zakwalifikują się na zbliżające się zimowe igrzyska w Korei Południowej, to Kim Dzong Un raczej nie zdecyduje się na zakłócenie sportowego święta. Problem pojawi się, kiedy reżim w Pjongjangu postanowi zepsuć olimpijską zabawę w południowokoreańskim Pjongczangu i nie pośle tam swoich zawodników.
Korea Południowa i Stany Zjednoczone rozpoczęły dziś wspólne manewry wojskowe na Półwyspie Koreańskim. Władze w Pjongjangu ostrzegają, że to „dolewanie oliwy do ognia” wobec napiętej sytuacji w regionie. Korea Południowa odpiera zarzuty, twierdząc, że ćwiczenia odbywają się co roku i mają defensywny charakter.
Korea Północna w poniedziałek rano wystrzeliła cztery pociski do morza na obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej Japonii, nie powodując strat – informuje agencja Reutera. Media nazywają zachowanie prowokacyjnym, gdyż zbiegło się ono ze wspólnymi ćwiczeniami wojskowymi USA i Korei Południowej oraz otwarciem dorocznego Narodowego Kongresu Ludowego w Chinach.