Korea Południowa i Stany Zjednoczone rozpoczęły dziś wspólne manewry wojskowe na Półwyspie Koreańskim. Władze w Pjongjangu ostrzegają, że to „dolewanie oliwy do ognia” wobec napiętej sytuacji w regionie. Korea Południowa odpiera zarzuty, twierdząc, że ćwiczenia odbywają się co roku i mają defensywny charakter.
Południowokoreański prezydent Mun Dze In zapewniał dziś, że manewry Ulchi Freedom Guardian nie są wymierzone przeciwko jakiemukolwiek z państw, a przygotowania do nich trwały od wielu miesięcy.
Czytaj więcej: tvp.info