Cudzoziemcy, którzy chcą zamieszkać na Pomorzu, miesiącami czekają na legalizację pobytu i pracy. Powód? Natłok chętnych i to, że wojewoda nie zatrudnia wystarczającej liczby urzędników do obsługi oddziału ds. cudzoziemców. Cierpią petenci i rynek pracy.
Na Pomorzu lawinowo rośnie liczba Ukraińców. Cieszą się lokalni pracodawcy, którzy chętnie zatrudniają wschodnich sąsiadów. W wielu zawodach brakuje bowiem rąk do pracy - na koniec listopada liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 63 233. Tak niskich wskaźników nie było od ośmiu lat.
Czytaj więcej: Wyborcza