Oficjalnie nasze stosunki z Kijowem są znakomite. Ale na przejściach granicznych miliony Ukraińców spotykają inną twarz Polski: kolejki, upokorzenia, drobiazgowe przeszukiwanie bagażu.
W trakcie świątecznego spotkania z polskimi dziennikarzami ambasador Andrij Deszczyca przyznał, że przykry incydent na granicy nie ominął nawet jego.
– Odbieramy od naszych obywateli sygnały o złym traktowaniu przy wjeździe do Polski – mówi dyplomata, który w czasach Majdanu zorganizował bunt w ukraińskim MSZ przeciwko władzy Wiktora Janukowycza.
Czytaj więcej: Rzeczpospolita