Pracodawcy, którzy przywykli już do milenialsów, czyli przedstawicieli generacji Y, teraz stają przed kolejnym wyzwaniem – urodzoną w latach 1993–1999 generacją Z. Ona ma nieco inne wymagania.
Przed wyborem kierunku studiów sprawdzają sytuację na rynku pracy, a zanim do niej pójdą, kończą często kursy technologiczne. Spora część chętnie zatrudni się też w korporacji, i to nawet na dłużej.
Czytaj więcej: Rzeczpospolita