Unia potępiła Moskwę za naloty w Syrii. Ale nie zagroziła wprost sankcjami.
- Problemem jest nieprzewidywalność rosyjskiej polityki zagranicznej. Jeśli zbliżymy się do siebie nawet o mały krok, to już będzie postęp - mówił w Brukseli przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, niemiecki socjalista.
Czytaj dalej: rp.pl