Władimir Putin bierze na celownik również swoich dotychczasowych zwolenników. W Moskwie toczy się walka o wpływy i pieniądze, której ofiarą padają nawet lojalni wobec dyktatora ludzie - pisze brytyjski dziennik "The Guardian".
Rosyjska prowojenna propagandzistka ukraińskiego pochodzenia Tatiana Montian została w zeszłym tygodniu uznana za "terrorystkę i ekstremistkę".
Jest to określenie dotychczas używane przez Kreml wobec największych wrogów reżimu, takich jak współpracownicy nieżyjącego lidera opozycji Aleksieja Nawalnego.