Polska i Ukraina
Miały trafić do Ukrainy. Los polskich MiG-ów 29 przesądzony

Jak ustaliła Wirtualna Polska, MON zdecydował o losie polskich MiG-ów-29, które miały trafić do Ukrainy w zamian za technologię dronową. Umowa nie weszła w życie - samoloty będą teraz cyklicznie wycofywane ze służby.

Pod koniec ub.r. MON i Sztab Generalny WP informowały o planowanym przekazaniu Ukrainie części z pozostałych na wyposażeniu polskich Sił Powietrznych MiG-ów-29.

Maszyny mają już swoje lata - w polskim lotnictwie służą od 1989 r. Obecnie zastępowane są nowocześniejszymi samolotami, cały czas jednak biorą udział w misjach.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
USA sugerują, żeby jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. Chcą też pocisków, które już są w naszym kraju – pisze „Rzeczpospolita”.
Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) Rosja zmieniła taktykę ataku na Ukrainę, aby uszczuplić albo wręcz zlikwidować zapasy rakiet Patriot przeciwnika.
Od 20 lutego Polska oficjalnie będzie mogła wznowić produkcję min przeciwpiechotnych. Pola minowe pojawią się na wschodniej oraz północnej granicy i wejdą w skład budowanej obecnie Tarczy Wschód.
W ciągu najbliższych trzech tygodni będzie przedstawiony program powszechnych szkoleń obronnych - zapowiedział wiceszef MON Cezary Tomczyk.
Rozwój wojsk dronowych – jak zapewniał kilkukrotnie wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak Kamysz – priorytetem Ministerstwa Obrony Narodowej.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy obejmują pakiet amerykańskiej broni o wartości 90 mld dolarów – oświadczył prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski podczas briefingu w Waszyngtonie w nocy z poniedziałku na wtorek.
Ministerstwo Obrony Włoch oznajmiło, że nie wesprze europejskiego zakupu amerykańskiej broni dla Ukrainy. Z akcji wyłamała się też Francja.
Minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski, cytowany w poniedziałek przez brytyjski dziennik „Financial Times” powiedział, że Polska pięciokrotnie zwiększy produkcję amunicji dużego kalibru.
Estonia jest gotowa, aby przyjąć w przyszłości na swoim terytorium myśliwce NATO zdolne do przenoszenia ładunków nuklearnych - powiedział minister obrony Estonii Hanno Pevkur.