Polska
Rekord na polskim rynku gastronomicznym

Koszty rosną, klienci są coraz bardziej ostrożni, a mimo to polska gastronomia rośnie. Liczba lokali osiągnęła rekordowy poziom, a przedsiębiorcy wciąż otwierają nowe punkty.

Mimo rosnących cen i oszczędności konsumentów polska gastronomia nie zwalnia. Liczba placówek gastronomicznych przekroczyła 100 tys., a tylko w pierwszym półroczu przybyło ich około 3 tys. - informuje "Rzeczpospolita".

Gastronomia rozwija się z coraz większym impetem, a straty wywołane pandemią zostały już z nawiązką odrobione. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Mimo tego, że oferta gastronomiczna w Polsce jest coraz bardziej rozbudowana, wśród pizz wciąż dominuje klasyczna margherita, zwykle również najtańsza ze wszystkich.
W trzech czwartych skontrolowanych Urząd lokali gastronomicznych wykryto nieprawidłowości - alarmuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Sieć kawiarni „Good Morning” z Łucka otworzyła pierwszy lokal za granicą. Działa na warszawskim Żoliborzu.
W restauracjach na Warmii i Mazurach coraz częściej pojawiają się dania takie, jakie jadano przed 100-150 laty. Koła gospodyń wiejskich i restauratorzy odkrywają smaki plińców czy brukowców, korzystając m.in. z dawnych przepisów zamieszczanych w gazetach, czy poradnikach dla gospodyń.
Warszawska restauracja „Future & Wine” z Warszawy znalazła się na czele rankingu najbardziej niedocenianych restauracji na świecie.
Polacy zaciskają pasa, a ich oszczędności widać na przykładzie gastronomii. Coraz więcej lokali znika, a czołowym sieciom ubywa klientów. Tracą nawet popularne fast foody.
37 proc. Polaków choć raz skorzystało z cateringu pudełkowego, a z tego co piąty zamawia go regularnie. Zwrot w tym kierunku jest coraz mocniejszy.
Pandemia mocno poturbowała branżę gastronomiczną – przychody spadły o 26 proc., a liczba placówek o 11 proc.
W ten weekend Polacy wydali fortunę w restauracjach. W pierwszy weekend po pełnym otwarciu lokale gastronomiczne przeżyły prawdziwy szturm. Widać to po transakcjach kartowych. W sobotę zostawiliśmy w knajpach kwoty, które notowano w szczycie ubiegłorocznych wakacji - wynika z danych PKO BP.