Polska
Polacy wydają na trunki bezalkoholowe więcej niż na herbatę

Rynek wart niemal 2 mld zł rośnie mimo spadków sprzedaży alkoholu. Sprzedaż napojów alkoholowych słabnie, a jednocześnie rośnie popyt na ich bezalkoholowe odpowiedniki.

Z danych NielsenIQ dla „Rzeczpospolitej” wynika, że w ostatnich 12 miesiącach alkohol „z procentami” spadł wartościowo o 2,1 proc. i ilościowo o 5,5 proc.

Tymczasem segment 0 proc. pozostaje odporny: wydatki Polaków na takie produkty sięgnęły już niemal 2 mld zł, a wartość sprzedaży wzrosła o 5 proc., przy jednoczesnym wzroście wolumenu o 3,2 proc. Na bezalkoholowe trunki wydajemy już więcej niż na oleje, herbatę czy ręczniki kuchenne.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.
Polacy wskazali produkty spożywcze, których zamierzają szukać w tym roku w gazetkach promocyjnych przed Wielkanocą. Liderem wcale nie są jajka.
W ostatnich miesiącach podwyżki cen w sklepach utrzymywały się na stabilnym poziomie, choć przewyższającym wskaźnik CPI. W lutym codzienne zakupy podrożały o 3,8% rdr.
Coraz więcej polskich gospodarstw domowych ogranicza alkohol i zmniejsza ilość cukru w codziennej diecie. Zmiany widać już w danych rynkowych.
Przez trzy miesiące działania programu „Bezpieczna Noc” zakaz sprzedaży alkoholu w nocy złamano tylko raz, w punkcie w Śródmieściu – wynika z danych urzędu miasta.
Zjedzenie co najmniej jednego pączka w tłusty czwartek deklaruje blisko 84 proc. Polaków, a prawie 60 proc. ma zamiar zjeść tego dnia od 2 do 4 sztuk - wynika z przygotowanego dla PAP raportu UCE Research.
Jeszcze niedawno trudno było sobie to wyobrazić. Browary, które budowały modę na piwo rzemieślnicze, dziś walczą o przetrwanie, a kolejne kultowe marki sięgają po ochronę przed bankructwem.
Do 2029 roku co trzecie kupowane ubranie będzie używane, a wartość sprzedaży rzeczy z drugiej ręki kupowanych przez internet przekroczy 3 mld euro.