To nie pandemia spowodowała kryzys, zwróciła jedynie uwagę na problem, który występował już wcześniej. Zamiast trwałej poprawy stanu zdrowia, mamy stagnację i oznaki regresu.
Po trudnych latach 2020–2021, kiedy pandemia mocno odbiła się na zdrowiu publicznym i zwiększyła liczbę zgonów, obecnie sytuacja zaczęła się stabilizować. Jednak w porównaniu do 2018 r. subiektywna ocena stanu zdrowia Polaków wyraźnie się pogorszyła.
— Jeśli budujemy schrony, tworzymy rezerwy pandemiczne i adaptujemy miasta do zmian klimatu, to tym bardziej powinniśmy inwestować w zdrowie jako najważniejszy zasób społeczny – podkreślają autorzy nowego raportu NIZP PZH.