Niemcy mają już dość ukraińskich uchodźców i szukają wyjścia, co zrobić, aby odesłać ich do kraju, lub zachęcić do podjęcia pracy.
Nasi zachodni sąsiedzi są zaskoczeni, że tak wielu z Ukraińców nie garnie się u nich do pracy, a woli pobierać sute zasiłki, zaś w rozwiązaniu tego problemu nie pomagają nawet coraz to kolejne programy aktywizacyjne.
Ledwie kanclerz Niemiec, Olaf Scholz powrócił z wizyty w Kijowie, gdzie deklarował dalsze wsparcie dla walczącej Ukrainy, a już na światło dzienne wychodzą problemy z ukraińskimi uchodźcami. Politycy alarmują, że na ich utrzymanie kraj musi wydawać miesięcznie setki milionów euro.