Świat
Rekord temperatury pobity. Lato 2023 było najgorętsze od 2 tysięcy lat

Kolejny niechlubny rekord został pobity. I znów chodzi o temperaturę. Tak upalnego lata, jak to w 2023 roku, nie było na Ziemi od dwóch tysięcy lat. A w 2024 roku może być jeszcze gorzej.

Naukowcy twierdzą, że w niektórych częściach świata lato 2023 r. było najgorętsze od... 2 tysięcy lat. Zeszłoroczne upały pobiły rekordy miejskie, regionalne, a nawet krajowe. Specjaliści nazwali odkrycie, „alarmującym” i prognozują, że w tym roku może być tak samo źle lub nawet gorzej.

Globalne dane pokazały, że ubiegłe lato było najgorętsze w historii. Takiego ustalenia dokonała unijna organizacja zajmująca się obserwacją zmian klimatycznych, Copernicus. Jednak nowe badanie, opublikowane we wtorek w Nature, sięga jeszcze dalej wstecz, wykorzystując zarówno zaobserwowane, jak i zrekonstruowane temperatury z poprzednich stuleci.

Na podstawie tej analizy naukowcy wykazali, że upał w 2023 roku na półkuli północnej nie ma sobie równych. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
W środę na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano rekordowo niski stan wody na poziomie 98 cm - wynika z danych IMGW.
To lato zapisuje się w historii rekordami temperatur w wielu krajach Europy. W Polsce w Słubicach zanotowano 40,5 st. C, a na włoskiej Sardynii termometry pokazały 48,4 st. C, blisko europejskiego rekordu z 2021 r.
Wczoraj mogliśmy nieco odpocząć od gorąca, ale było to tylko chwilowe ochłodzenie. Nowy tydzień ma przynieść do Polski falę ekstremalnych upałów.
Po kilku chłodniejszych i deszczowych dniach pogoda w Polsce ma się gwałtownie zmienić. Z prognoz IMGW wynika, że już od czwartku do kraju zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze.
Astronomowie odkryli w kosmosie gigantyczny obiekt, który stanowi dla nich niemałą zagadkę.
Pod koniec lipca do Polski może dotrzeć fala silnych upałów. Meteorolodzy przewidują, że w szczytowym momencie temperatury mogłyby sięgną 36°C.
Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce ma być zlokalizowane w Warszawie - poinformował w poniedziałek dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher.
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Spółka PKP Intercity zdecydowała o odwołaniu część pociągów i zorganizowaniu zastępczych autobusy dla niektórych połączeń.