Kończąca się w niedzielę doroczna Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa przebiegła niejako pod znakiem nowego przebudzenia Europy.
„Groźba wojny nie jest już tabu i jest świadomość, że trzeba działać i to szybko” – powiedział PAP Marek Świerczyński z Polityki Insight.
"W tym roku Europa mówi o wojnie. Nie jest to już żaden temat tabu i wszyscy mówią otwarcie, że jeśli Ukraina przegra, to następna będzie Europa, NATO" - ocenia Świerczyński, szef działu bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych w ośrodku Polityka Insight.
"W Monachium otwarcie mówiło się, że nie ma co dłużej gadać, trzeba się zbroić, uruchamiać produkcję amunicji, uzbrojenia. Europa na serio musi zająć się swoją obroną, bo groźba wojny jest realna" - podkreślił rozmówca PAP.