Polska i świat
Lokalne niemieckie władze chcą kontroli na granicy z Polską

Minister spraw wewnętrznych Saksonii Armin Schuster nadal nalega na stacjonarne kontrole na granicy z Polską.

Schuster odrzucił obawy, że kontrole mogą prowadzić do korków i zakłóceń na rynku wewnętrznym UE. "Nie wzywamy do zamknięcia granic (...) ani do pełnej kontroli znanej z czasów koronawirusa" - powiedział Schuster agencji dpa.

Według niego tylko osoby podejrzane o przemyt i nielegalne przekraczanie granicy powinny być wyrywkowo sprawdzane.

"Przez dwa lata rząd federalny mówił o środkach mających na celu ograniczenie migracji, ale niewiele lub nic się nie wydarzyło, a liczba nielegalnych wjazdów nadal rośnie" - argumentował Schuster.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Zwiedzanie Katedry w Kolonii – jednego z najważniejszych zabytków Niemiec i symbolu Kolonii – wkrótce będzie płatne dla turystów.
Niemal w całych Niemczech rozpoczął się w piątek nad ranem 48-godzinny strajk ostrzegawczy w transporcie publicznym - poinformowała agencja dpa, cytując przedstawiciela związku zawodowego Verdi, organizatora protestu.
Bawarski dziennik "Muenchner Merkur" w ostrych słowach ocenił, że postawę części zachodnich polityków.
Polskie MSZ chce zakończyć negocjacje z Czechami w sprawie ewentualnego zwrotu 368 ha ziemi, o które toczy się spór od lat 50. XX wieku.
Od 20 lutego Polska oficjalnie będzie mogła wznowić produkcję min przeciwpiechotnych. Pola minowe pojawią się na wschodniej oraz północnej granicy i wejdą w skład budowanej obecnie Tarczy Wschód.
Jeszcze dekadę temu to zachodni kapitał rozdawał karty nad Wisłą. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
75 lat temu, 15 lutego 1951 roku, podpisano umowę o korekcie granic między Polską a ZSRR. Sowieci przejmowali tereny żyzne i bogate w złoża węgla kamiennego, Polacy otrzymali w zamian malowniczy, ale biedny fragment Bieszczadów z niemal wyczerpanymi złożami ropy naftowej.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że do końca stycznia tego roku z kraju wyjechało ok. 470 tys. Ukraińców.
Jeszcze niedawno trudno było sobie to wyobrazić. Browary, które budowały modę na piwo rzemieślnicze, dziś walczą o przetrwanie, a kolejne kultowe marki sięgają po ochronę przed bankructwem.