Świat
Deklaracja przywódców po G20. Potępili wojnę w Ukrainie

Większość państw członkowskich grupy G20 stanowczo potępiła wojnę Rosji przeciwko Ukrainie w finalnej deklaracji przywódców, wydanej w środę podczas szczytu na indonezyjskiej wyspie Bali.

Zaznaczono w niej również, że "użycie lub groźby użycia broni jądrowej są niedopuszczalne, a konflikty należy rozwiązywać na drodze dyplomacji i dialogu"

W dokumencie napisano, że "większość członków stanowczo potępiła wojnę w Ukrainie i podkreśliła, że powoduje ona olbrzymie cierpienie ludzkie oraz nasila istniejące słabości światowej gospodarki, ograniczając wzrost, powiększając inflację, zakłócając łańcuchy dostaw, osłabiając bezpieczeństwo energetyczne i żywnościowe i podnosząc ryzyko dla stabilności finansowej".

We wspólnej deklaracji G20 zawarto też zapis dotyczący użycia, lub gróźb użycia broni jądrowej. "Użycie lub groźba użycia broni nuklearnej jest niedopuszczalna. Pokojowe rozwiązywanie konfliktów, wysiłki na rzecz radzenia sobie z kryzysami, jak również dyplomacja i dialog, są niezbędne. Nasze czasy nie mogą być czasami wojny" - napisano w dokumencie uzgodnionym przez wszystkich uczestników szczytu G20.

 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Tuż pod nosem Rosjan pojawiły się nowe wojska NATO. W Norwegii rozpoczęły się manewry wojskowe pod kryptonimem "Cold Response 2026".
Jaki stosunek do Ukrainy mają Polacy? Ogólnopolska Grupa Badawcza opublikowała wyniki najnowszego sondażu.
Setki czołgów w drodze do sąsiada Polski. Litwa stanie się jednym z najważniejszych punktów obecności Bundeswehry poza granicami Niemiec.
Osiągnięcie porozumienia pokojowego kończącego wojnę Rosji z Ukrainą będzie wymagać dokonywania trudnych wyborów - powiedział sekretarz generalny NATO, który wygłosił przemówienie w ukraińskim parlamencie.
Papież, kardynałowie, ale także Światowa Rada Kościołów i liderzy wielu wyznań chrześcijańskich jednym głosem apelują do chrześcijan o sprzeciw wobec polityki USA.
Rosja od dekad dąży do podważenia NATO. Teraz, gdy Trump dąży do przejęcia kontroli nad Grenlandią, Moskwa wiwatuje z boku.
Rada Pokoju, nowa instytucja, na której czele stoi prezydent USA Donald Trump zaczyna przybierać konkretną formę. Do Rady miało zostać zaproszonych ponad 60 przywódców.
Liderzy Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Danii opublikowali wspólne oświadczenie ws. Grenlandii.
Mimo intensywnej retoryki politycznej, ostrzegającej przed "niemiecką hegemonią" i zagrożeniem dla polskiej suwerenności, większość Polaków zachowuje dystans do tych obaw.