To małe wyspiarskie państwo na Pacyfiku szuka rozwiązań prawnych, aby zachować własność swoich stref morskich i uznanie jako państwo, nawet jeśli zostanie całkowicie zatopione z powodu zmian klimatu.
Tuvalu to wyspa z populacją około 11 tysięcy osób, a jej najwyższy punkt znajduje się zaledwie 4,5 m nad poziomem morza.
– Właściwie wyobrażamy sobie najgorszy scenariusz, w którym jesteśmy zmuszeni do relokacji lub nasze ziemie znajdą się pod wodą. Patrzymy na rozwiązania prawne, dzięki którym będziemy mogli zachować naszą własność naszych stref morskich, zachować nasze uznanie jako państwo na mocy prawa międzynarodowego. Są to więc kroki, które podejmujemy, patrząc w przyszłość – powiedział minister spraw zagranicznych Tuvalu Simon Kofe.
Zdjęcia Kofe nagrywającego przemówienie na szczycie klimatycznym ONZ COP26 stojącego po kolana w morzu były w ostatnich dniach szeroko udostępniane w mediach społecznościowych, co w malutkim Tuvalu spotyka się z zadowoleniem, gdyż kraj ten naciska na agresywne działania w celu ograniczenia wpływu zmian klimatu.