W Polsce na razie nie widać sygnałów, by ceny zwalniały po zaburzeniach związanych z otwieraniem gospodarki.
Trend inflacyjny wydaje się kształtować w okolicach 3,5-4 proc. i może utrzymywać się przez wiele kwartałów - ocenia we wtorek "Pulsu Biznesu".
Gazeta zauważa, że w wielu krajach na świecie toczy się dyskusja, na ile wzrost cen obserwowany w minionych miesiącach jest przejściowy, a na ile trwały. W Polsce na razie nie widać sygnałów, by ceny zwalniały po zaburzeniach związanych z otwieraniem gospodarki - pisze główny ekonomista "Pulsu Biznesu" Ignacy Morawski.
Według niego, trend inflacyjny wydaje się kształtować w okolicach 3,5-4 proc., czyli lekko powyżej górnej granicy celu inflacyjnego i może utrzymywać się przez wiele kwartałów.