Polska
Wskaźnik dobrobytu spada drugi miesiąc z rzędu

Mimo dobrej sytuacji gospodarczej Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa w październiku pogorszył się o 0,3 punktu w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca.

Ten niewielki na razie spadek spowodowany jest dwoma czynnikami.

Pierwszy z nich to nieco wolniejsze tempo wzrostu wynagrodzeń w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 pracowników. Wczoraj GUS podał, że tempo wzrostu wynagrodzeń zwolniło zarówno w stosunku do sytuacji sprzed roku (7,5 proc. obecnie wobec 10,3 proc. we wrześniu 2024 r.), jak również wobec średnich zmian wynagrodzeń z ostatnich dziewięciu miesięcy (8,1 proc.).

 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.
W ostatnich miesiącach podwyżki cen w sklepach utrzymywały się na stabilnym poziomie, choć przewyższającym wskaźnik CPI. W lutym codzienne zakupy podrożały o 3,8% rdr.
Inflacja konsumencka w lutym wyniosła 2,1 proc. rok do roku - wynika z danych GUS. Dane za styczeń okazały się lepsze od prognoz.
W środę wzrosną stawki opłat za przejazd płatnymi odcinkami A2 na trasie Nowy Tomyśl – Konin.
Ceny ropy naftowej i oleju napędowego poszybowały, choć dosyć szybko zaczęły maleć. Rynek reaguje na napięcia wokół Iranu i cieśniny Ormuz - w której utknęły tankowce przewożące surowce, ale na razie w Polsce hurtowe ceny paliw zmieniają się minimalnie.
Absolwenci polskich uczelni, którzy skończyli studia w 2023 r., zarabiali średnio 5,9 tys. zł brutto miesięcznie. Najwięcej w Warszawie i na Górnym Śląsku, najmniej w Krakowie i Rzeszowie – wynika z obliczeń ekspertów Programu Kariera Polskiej Rady Biznesu.
Jeszcze dekadę temu to zachodni kapitał rozdawał karty nad Wisłą. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Złoty medal wciąż nie jest ze złota, ale jego wartość wyraźnie wzrosła. Igrzyska Milano-Cortina 2026 mają szansę zapisać się w historii nie tylko sportem, lecz także kosztem nagród dla zwycięzców.
Styczeń 2026 roku przyniósł rekordowe zapotrzebowanie na energię elektryczną i gaz w Polsce - donosi "Rzeczpospolita".