Skutki gospodarcze rosnącego poziomu mórz będą odczuwalne cztery razy szybciej przez mieszkańców największych nadmorskich miast świata.
Metropolie te toną pod wpływem własnego ciężaru na skutek spowodowanych przez człowieka ubytków pod powierzchnią ziemi - wynika z najnowszego badania.
Wydobycie wód gruntowych oraz innych podziemnych zasobów w takich miastach, jak Dżakarta, Nowy Orlean czy Szanghaj sprawia, że metropolie te powoli toną. Fenomen ten jest nazywany osiadaniem i prowokuje większe ryzyko wystąpienia powodzi oraz napływania wód związanych ze sztormami.