Świat
Wypowiedziane umowy za propagowanie nazizmu. Czesi oburzeni działalnością oficyny Nasze Wojsko

Miasto Praga i ministerstwo spraw wewnętrznych Czech rozwiązały umowy najmu na magazyny i sklep oficyny Nasze Wojsko. Ta wydała kalendarz z wizerunkami głównych postaci reżimu nazistowskiego.

Nasze Wojsko było już w przeszłości krytykowane za sprzedaż przedmiotów z symboliką nazistowską.

Czytaj dalej: niezalezna.pl

Powiązane publikacje
Ponad 1700 uczestnikom sondażu zadano pytanie: "Czy wskazane państwo jest obecnie sojusznikiem, niezbędnym partnerem czy przeciwnikiem Republiki Czeskiej?".
Polskie MSZ chce zakończyć negocjacje z Czechami w sprawie ewentualnego zwrotu 368 ha ziemi, o które toczy się spór od lat 50. XX wieku.
Ministerstwo kultury Ukrainy wydało pozwolenie na poszukiwanie szczątków polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów w dawnej wsi Huta Pieniacka w obecnym obwodzie lwowskim.
250 lat historii kończy się w styczniu. Na północnym wschodzie Czech dobiega końca historia, która przez ponad 250 lat napędzała rozwój przemysłowy Europy Środkowej.
W centrum Moskwy otwarto wystawę "Dziesięć wieków polskiej rusofobii", przygotowaną przez Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Organizatorzy zarzucają Polsce m.in. "zdradę podczas II wojny światowej" i "fałszowanie historii Katynia".
Odpowiedź może być zaskoczeniem – chodzi o Czechy. Kraj, który jeszcze niedawno uchodził za jednego z najostrzejszych krytyków rosyjskich podróżnych, dziś według mediów znalazł sposób, by przyjmować ich ponownie i przy okazji nie narażać się Brukseli.
W piątek, 11 lipca, w całej Polsce odbędą się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni wołyńskiej – ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach z Kresów Wschodnich II RP.
Minister zaznaczył, że Rosjanie usunęli elementy polskiego pomnika na polecenie lokalnych władz. Minister domaga się również reakcji Instytutu Pamięci Narodowej.
Z wyjaśnień Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że rząd chce wrócić do negocjacji z władzami Czech w sprawie spłaty długu terytorialnego, który miałby dla Polski oznaczać przyłączenie 368 ha terenów należących obecnie do naszego południowego sąsiada.