Co dziesiąty dorsz i co dwudziesty śledź z Bałtyku mają w przewodzie pokarmowym maleńkie kawałki plastiku. Naukowcy obawiają się, że substancje chemiczne z plastiku dostają się do jedzonego przez ludzi mięsa ryb - pisze "Gazeta Wyborcza".
Czytaj dalej: RMF24