Wrocławianka kilka miesięcy temu wyruszyła w podróż, którą chce zakończyć na biegunie południowym. Za nią już ponad 1150 km marszu. Musi się spieszyć, bo ma coraz mniej zapasów, a na Antarktydzie kończy się lato. Niebawem zapanują tam lodowate wiatry i naprawdę niskie temperatury. Materiał "Faktów w Południe".
Czytaj dalej: tvn24.pl