- Uważam że zmiana gospodarza w Białym Domu nie oznacza żadnych poważnych problemów dla Polski. (...) Ze swojej strony, niezależnie, kto zasiądzie w Białym Domu, a podkreślam, że wszystko wskazuje, że będzie to Joe Biden, będę realizował interesy Rzeczypospolitej, tak jak robiłem to przez ostatnie 5 lat - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas VI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej'.
Prezydent Stanów Zjednoczonych ma największe uprawnienia ze wszystkich demokratycznie wybieranych przywódców zachodnich, bo w USA - w odróżnieniu od większości państw - nie ma funkcji premiera i to prezydent kieruje całą administracją.
Jednocześnie z wyborami prezydenckimi w USA odbyły się wybory członków Kongresu: całej Izby Reprezentantów i jednej trzeciej Senatu.