Nawet o 1700 proc. podrożały we Włoszech środki dezynfekcyjne i maseczki ochronne z powodu alertu wywołanego przez koronawirusa – ostrzega organizacja obrony praw konsumentów. Takie podwyżki odkryła ona na wielu popularnych portalach sprzedaży internetowej.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła, że spadek liczby nowych przypadków zakażeń koronawirusem w Chinach napawa optymizmem.
Ekscytując się koronawirusem, którego w Polsce nie ma, nie zauważamy i nie doceniamy wirusa grypy, który w lutym zbiera największe żniwo – powiedział prof. Adam Antczak z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.
Nawet o 1 punkt procentowy może obniżyć się tempo wzrostu gospodarczego w Chinach w wyniku epidemii koronawirusa. Ma ona również konsekwencje polityczne: szczególnie po śmierci Li Wenlianga spada zaufanie do władz.
Poza Chinami liczba przypadków koronawirusa nie rośnie gwałtownie, z wyjątkiem pasażerów wycieczkowca przechodzącego kwarantannę w pobliżu Jokohamy – oświadczył dr Mike Ryan, czołowy ekspert Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. sytuacji nadzwyczajnych.
Epidemia wirusa 2019-nCoV stanowi zagrożenie nie tylko z medycznego punktu widzenia, ale także ekonomicznego. Analitycy oceniaja, że dojdzie do załamania na chińskim rynku smartfonów.
Jest nowe podejrzenie koronawirusa w Polsce. Tym razem do lekarzy w przychodni w Markach - z objawami choroby dróg oddechowych - zgłosił się Amerykanin, który niedawno wrócił z Chin.
Pudełka masek w aptekach podrożały dziesięciokrotnie, a często są już nie do dostania. Chiny? Nie, Polska.
Eksperci ostrzegają – większym problemem niż wirus z Chin może się okazać nadchodzący szczyt zachorowań na grypę. Od początku roku z jej powodu zmarło już 10 osób - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".
Jak poinformował w rozmowie z agencją Reutera ekspert ds. pandemii z Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia Johnsa Hopkinsa w Baltimore w USA: Zaniżana jest liczba zarażeń koronawirusem.