Po czerwcowym referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii wzrosła liczba ksenofobicznych ataków. Z kwestionariusza «Guardiana» wynika, że najwięcej ofiar pochodzi z Polski, ale o pokrzywdzonych obywatelach donoszą też ambasady innych krajów.
Polacy, z którymi rozmawiała PAP w Londynie mówią, że po atakach na rodaków w miejscowości Harlow nie czują się zagrożeni.
Polak został ciężko pobity w prawdopodobnym ataku na tle narodowościowym, do którego doszło w piątek wieczorem w mieście Leeds w hrabstwie West Yorkshire - poinformowały lokalne media. Policja potwierdziła, że zatrzymano jedną osobę.
«Przypomnieliśmy, że Polacy są grupą, która ciężko pracuje, płaci podatki i zasługuje na ochronę i opiekę» – powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski podsumowując rozmowy szefów resortów dyplomacji i spraw wewnętrznych Polski i Wielkiej Brytanii w Londynie.