Pracodawcy RP wyliczyli, że w 2019 r. wynagrodzenie minimalne wzrośnie o co najmniej 117 zł – do 2217 zł. Jednocześnie w górę pójdzie stawka godzinowa – do 14,50 zł.
Jeżeli pracodawca nie wysłuchał pracownika lub przekroczył wyznaczone terminy, zatrudniony może wnieść sprzeciw od zastosowanej wobec niego kary.
Jest szansa, że jeszcze przed wakacjami przedsiębiorcy zyskają ułatwienia w ściąganiu kierowców, budowlańców, informatyków i lekarzy z zagranicy - pisze czwartkowa "Rzeczpospolita".
W Unii Europejskiej w ubiegłym roku średnie godzinowe koszty pracy w całej gospodarce wyniosły 26,8 euro. W poszczególnych krajach wspólnoty wahały się w granicach od 4,9 euro do 42,5 euro. W Polsce było to 9,4 euro, czyli niecałe 40 złotych za godzinę - wynika z danych Eurostatu.
Pracują nawet 7 dni w tygodniu, zamiast odpoczynku mają "sesje ideologiczne", a większość ich pensji trafia do kieszeni dyktatora. W takich warunkach zatrudnieni są Koreańczycy z Północy w polskich firmach.
Ponad 70 proc. Ukraińców, którzy deklarowali pracę w Polsce, znika po przekroczeniu granicy - informuje "Rzeczpospolita". Takie dane zawiera rejestr zatrudniania cudzoziemców, które prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Podwyżek pensji dla funkcjonariusza w wysokości 650 złotych domagają się — i to jeszcze w tym roku — związki zawodowe, działające w służbach mundurowych. Według działaczy, jeśli nakłady na te służby nie zostaną zwiększone, doprowadzi to do ich destabilizacji kadrowej i obniży ich sprawność działania.
Świetna – przynajmniej z punktu widzenia zatrudnionych – sytuacja na rynku pracy zachęca do poszukiwań lepszego pracodawcy.
Na rynku brakuje kilkuset tysięcy rąk do pracy. Rząd zapowiada zmiany w przepisach. Przedsiębiorcy zyskają nową możliwość sprowadzania pracowników z zagranicy na uproszczonych zasadach - pisze "Rzeczpospolita".
Ułatwienia dla obcokrajowców, którzy chcą pracować w Polsce, planuje rząd. W tej chwili w naszym kraju pracują prawie dwa miliony cudzoziemców. Większość z nich to Ukraińcy.