Przybywa pracujących emerytów, ale większość osób w wieku przedemerytalnym nie planuje wydłużenia aktywności zawodowej – wynika z badania, do którego dotarła „Rzeczpospolita”.
Ludzie prowadzący dziesięcioleciami biznesy nie uzbierają nawet na emeryturę minimalną. Wielu samozatrudnionym państwo będzie musiało dopłacać do świadczeń.
Planujemy wesprzeć aktywność zawodową seniorów, aby instytucje publiczne mogły udzielać im poradnictwa, wsparcia przy przekwalifikowaniu czy nabywania nowych umiejętności – powiedziała w środę minister ds. polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz.
Nowy wiek emerytalny w Polsce? Większość Polaków twierdzi, że będzie pracować także po osiągnięciu wieku emerytalnego, ale nadal ma być możliwość, a nie konieczność.
W 2023 r. kwota czternastej emerytury wyniesie 2650 zł brutto. Wypłatę świadczeń przewidziano na wrzesień – wynika z informacji zamieszczonych w poniedziałek w wykazie prac legislacyjnych rządu. Za prace nad projektami rozporządzeń w tej sprawie odpowiada MRiPS.
Już 152 osoby mieszkające na Podkarpaciu pobierają z ZUS świadczenie honorowe z tytułu ukończenia 100 lat. Najstarszą z nich jest kobieta z Rzeszowa urodzona w 1915 roku.
43,4 tys. zł – to najwyższa obecnie emerytura w Polsce, wypłaca ją oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Zabrzu, który przepracował ponad 62 lata – podała regionalna rzeczniczka ZUS Beata Kopczyńska.
Polacy zakładają, że zostaną na rynku pracy dłużej niż przewiduje to aktualny wiek emerytalny. Takiego zdania jest 55 proc. osób, o 5 pp. więcej niż rok temu – wynika z badania firmy Personnel Service.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.