– Migranci często nie mają wykształcenia. Szukają rozwiązania. Często próbują uciekać od wojen. Czasami też wyjeżdżają z powodu zmian klimatycznych. Otwieranie szeroko bram nie jest dobrym rozwiązaniem. Uważam, że powinno się rozwiązywać problemy, które powodują ich przyjazd. Te problemy, które są obecne tam, gdzie oni mieszkają – powiedział.
Pracownicy z Azji i Ameryki Południowej to najszybciej rosnąca grupa migrantów w Polsce. To młodzi mężczyźni, chętni do pracy i zadowoleni z warunków, jakie oferuje im nasz kraj, czyli pensji minimalnej.
Białoruska grupa monitoringu BYPOL, w składzie której działają byli funkcjonariusze struktur siłowych, powiadomiła, że służby specjalne reżimu Aleksandra Łukaszenki przywożą setki migrantów przybywających z Azji i Afryki na granicę z Polską.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) opublikował najnowsze dane dotyczące cudzoziemców pracujących w Polsce. Z przedstawionych statystyk wynika, że najwięcej ubyło w 2023 roku osób z Rosji i Gruzji.
W wyniku migracji Ukraińców do innych państw Unii Europejskiej na polskim rynku pojawia się więcej wolnych wakatów. Coraz częściej zapełniają je pracownicy z Uzbekistanu i pozostałych państw Azji Środkowej.
86 cudzoziemców próbowało w środę dostać się nielegalnie z Białorusi do Polski, byli to m.in. obywatele Indii i Egiptu - podała SG w raporcie z minionej doby. Koło Dubicz Cerkiewnych (Podlaskie) znowu doszło do incydentów. W stronę polskich służb poleciały kamienie i petardy.
Grupa 106 młodych Afrykańczyków jest od poniedziałku poszukiwana przez portugalską policję w związku z niestawieniem się w diecezji Leiria-Fatima, gdzie byli oczekiwani jako pielgrzymi przez organizatorów Światowych Dni Młodzieży.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.