Polska i świat
W tym roku to nie Ukraińców przybyło najwięcej. Na czele inny kraj ze Wschodu

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) opublikował najnowsze dane dotyczące cudzoziemców pracujących w Polsce. Z przedstawionych statystyk wynika, że najwięcej ubyło w 2023 roku osób z Rosji i Gruzji.

W związku z trwającą na Ukrainie wojną fakt ten nie jest szczególnie zaskakujący. Zaskoczyć może jednak fakt, że to nie Ukraińcy uplasowali się na pierwszym miejscu pod względem przyrostu.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że liczba zarejestrowanych w Polsce cudzoziemców wyniosła na koniec 2023 roku 1 127 744 osoby. W ciągu 12 miesięcy przybyło ich w zusowskim systemie 64 483, co oznacza wzrost o 6,1 proc. Dynamika oraz liczba była jednak bardzo różna w zależności od kierunku, z którego przybywali.

Dużym zaskoczeniem może być z pewnością fakt, że to nie Ukraińców przybyło w zeszłym roku najwięcej. Ich liczba zwiększyła się bowiem o 13,4 tys., co dało... drugie miejsce. Na pierwszym miejscu znalazł się inny naród ze Wschodu. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Liczba mieszkańców Polski przebywających czasowo za granicą przez co najmniej 12 miesięcy zmniejszyła się z 1,690 mln w 2017 r. do około 1,499 mln w 2024 r.
We wrześniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaci emerytom i rencistom tzw. czternaste emerytury. Pełna kwota dodatkowego świadczenia wyniesie w tym roku 1978,49 zł brutto.
Rośnie liczba cudzoziemców ubezpieczonych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.
Volkswagen Group Polska zakończył pierwsze półrocze 2026 r. na pozycji lidera polskiego rynku, a sprzedaż samochodów elektrycznych koncernu wzrosła o ponad 50 proc.
Polacy żyją coraz dłużej, ale płeć i miejsce zamieszkania nadal silnie różnicują długość życia w Polsce.
Dane GUS pokazują, że małżeństwa międzynarodowe stanowią coraz ważniejszą część struktury zawieranych w Polsce związków.
Życie zawodowe Polaków potrwa średnio 35,9 lat — wynika z najnowszych, opublikowanych w czwartek danych Eurostatu za 2025 r.
Mniejsza liczba studentów z zagranicy to nie tylko wyzwanie dla uczelni, ale także dla lokalnej gospodarki.
W 2025 r. ceny w Polsce wyniosły 73,3 proc. średniej unijnej, w 2015 r. było to niecałe 58 proc.