Komisja Europejska organizuje spotkanie swego szefa Jean-Claude'a Junckera z premierami krajów Grupy Wyszehradzkiej (V4), czyli Polski, Czech, Węgier i Słowacji. Data spotkania nie jest jeszcze ustalona.
Polska i Węgry systematycznie prowokują Brukselę, ale szef Komisji Europejskiej woli rozmowy zamiast sankcji. Przynajmniej na razie.
Turcja nie potrzebuje już członkostwa w Unii Europejskiej, lecz jednostronnie nie porzuci rozmów akcesyjnych, które utknęły w martwym punkcie – powiedział w niedzielę w parlamencie prezydent tego kraju Recep Tayyip Erdogan.
Obywatele Ukrainy coraz częściej zasilają polski rynek pracy. Jak informuje Magdalena Sweklej, zastępca dyrektora Departamentu Rynku Pracy w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do chwili obecnej zarejestrowano ponad 1 milion 200 oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemców. Większość z nich dotyczyła zatrudnienia obywateli Ukrainy.
Niemieckie władze odesłały do kraju pochodzenia grupę Afgańczyków, którym odmówiono w Niemczech prawa do azylu. Była to pierwsza zbiorowa deportacja do Afganistanu od zamachu na ambasadę Niemiec w Kabulu w końcu maja, w którym zginęło 90 osób, a ponad 400 zostało rannych.
W Heidelbergu podczas wiecu wyborczego Angeli Merkel doszło do nieprzyjemnego incydentu. Ktoś z tłumu rzucał w kierunku kanclerz pomidorami.
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali siedmiu imigrantów, którzy nielegalnie przekroczyli polską granicę. Wpadło też dwóch cudzoziemców, którzy organizowali nielegalne przekroczenie granicy.
Znajdujące się pod wielką presją migracyjną Włochy przypominają „zatkany lejek”: przybywa wielu migrantów, a niewielu je opuszcza —napisała w niedzielę gazeta „Corriere della Sera”. Jak podkreśla, w tym roku przewiduje się przybycie 220-250 tysięcy migrantów.
Jak oświadczył premier Czech Bohuslav Sobotka, jego kraj oraz Polska i Węgry nie zmienią zdania w sprawie kwot relokacji uchodźców.
Nie ma - w mojej ocenie - w tej chwili szans na kontynuowanie błędów w polityce migracyjnej Unii Europejskiej, bo to prowadzi donikąd - mówiła w czwartek premier Beata Szydło.