Wizyty w restauracjach typu fast food stanowią nieodłączny element wielu wycieczek szkolnych. Taką praktykę chce ograniczyć resort zdrowia, czemu przyklaskują dietetycy. Pomysł nie podoba się polskiemu oddziałowi Mcdonald's, który zwraca uwagę na zmieniającą się i coraz „zdrowszą” ofertę dla dzieci.
Już co piąta restauracja oferuje dostawy do domu czy biura posiłku zamówionego przez sieć. W ciągu ostatniego roku ich liczba się podwoiła – wynika z raportu firmy Stava, który poznała „Rzeczpospolita”.
Zamiast próbować przekonać ludzi do ograniczenia cukru, soli i tłuszczu, lepiej byłoby promować zdrowe żywienie - twierdzą autorzy badania "Global Burden of Disease".
Naukowcy ostrzegają: promocje w sklepach spożywczych obejmują głównie niezdrowe artykuły. To powoduje, że łowcy okazji bardzo często cierpią na nadwagę, a nawet otyłość.
Do 2025 roku ponad 70 mln dzieci będzie miało nadwagę – wynika z analizy Światowej Organizacji Zdrowia. Winę za to ponoszą w znacznej mierze spożywane przez nieletnich napoje energetyczne, które są niebezpieczne dla zdrowia.
Trudności z koncentracją, dolegliwości jelitowe, senność, obniżony nastrój, nadwaga i inne objawy, których opis łatwo znaleźć w internecie, mogą być przejawem wielu schorzeń. Dotyczy to zarówno chorób psychosomatycznych, jak i problemów czysto fizjologicznych. W ostatnich latach jedną z pierwszych sugestii przy wystąpieniu takich problemów jest odstawienie glutenu. To białko znajdujące się głównie w pszenicy zyskało ostatnio bardzo złą sławę. Powstaje pytanie, czy słusznie.
UOKiK, zaalarmowany przez pasażerów narzekających na wygórowane ceny wody w strefach wolnocłowych polskich lotnisk, poprosił zarządców portów lotniczych o szczegółowe dane na ten temat. Okazało się, że najtańsza woda jest w Rzeszowie i Lublinie; najdroższa - w Poznaniu i Katowicach.
Kiedyś w pierwszym rzędzie markietanki, teraz za wojskiem podążają restauracje serwujące fast food. Zwłaszcza za amerykańskim. Ale nie w Polsce. Jak informuje „Wall Street Journal”, żołnierze chroniący wschodnią flankę nie znajdą w pobliżu burgera ani karmelowej latte.