Skandaliczna wystawa na terenie polskiego cmentarza wojennego w Katyniu. Na tablicach zamieszczono informacje o rosyjskich jeńcach, którzy zmarli w niewoli w Polsce po wojnie 1920 roku. Przedstawione liczby znacznie odbiegają od ustaleń historyków.
3 kwietnia mija 77 lat od rozpoczęcia przez NKWD likwidacji obozów dla polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. W ciągu sześciu tygodni rozstrzelano 14 587 jeńców. Zamordowano również ok. 7 300 Polaków przetrzymywanych w więzieniach na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej.
"Katyń to zbrodnia niemiecka" - takie skandaliczne poglądy zostaną zaprezentowane w Smoleńsku 14 kwietnia podczas konferencja "Rosja - Polska kluczowe momenty w historii". Spotkanie odbędzie się w filii Moskiewskiego Państwowego Uniwersytetu Transportu Kolejowego.
Szacuje się, iż wiosną 1940 r. w ramach ludobójstwa katyńskiego Sowieci zamordowali blisko 22 tys. polskich oficerów i cywili. Ofiarą masakry padło także dwóch Węgrów: Oskar Rudolf Kühnel oraz Emánuel Aladár Korompay.
Dokładnie 77 lat temu Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło uchwałę o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych przebywających w sowieckich obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz polskich więźniów przetrzymywanych przez Rosjan. W wyniku tej decyzji zgładzono około 22 tys. obywateli polskich.
Ukazała się książka zawierająca protokoły zeznań ponad 20 świadków – głównie Polaków ocalałych z sowieckich obozów, których jeńcy zostali zamordowani w Katyniu, Charkowie i Twerze. Zebrane w latach 1943-1946 relacje w większości wcześniej nie były publikowane.