W przededniu wyborów prezydenckich w Polsce Rosja zintensyfikowała kolejną fazę wojny informacyjnej w ramach operacji „Doppelganger” (Sobowtór), wymierzonej w państwa Unii Europejskiej i NATO – ujawnił Zarząd Główny Wywiadu Ukrainy (HUR).
Wideo stworzone przez sztuczną inteligencję mogło wprowadzać odbiorców w błąd - tłumaczą eksperci. Do godziny 17. w poniedziałek wideo zyskało ponad 120 milionów odsłon i pod wpisem Muska wciąż nie dołączono do niego tak zwanej notki społeczności, która przestrzega przed fejkiem.
Dzień po tym, jak Waszyngton zezwolił Ukrainie na użycie - z pewnymi ograniczeniami - amerykańskiej broni w atakach na terenie Rosji, w internecie pojawiło się fałszywe wideo, na którym rzecznik USA rzekomo komentuje tę decyzję.
Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.
Niedawno polskojęzyczny prorosyjski portal „Mysl Polska„, które zostało wielokrotnie zauważono w szerzeniu rosyjskiej propagandy i dezinformacji, opublikował artykuł pt: „Kiedy wojna?” autorstwa Eugeniusza Zinewicza.
19 sierpnia Rosja przeprowadziła atak terrorystyczny na centrum Czernihowa. Zginęło siedem osób, w tym dzieci, ponad 155 osób zostało rannych, a 41 osób pozostaje w szpitalu.
Na tle kontrofensywy ukraińskich sił zbrojnych na południu Ukrainy, Rosjanie zintensyfikowali swoje działania w zintensyfikował się w kierunku Kupiańsko-Limańskim.
Na kilku polskojęzycznych kanałach na Telegramie, które wielokrotnie zauważono w szerzeniu rosyjskiej dezinformacji, ostatnio rozeszła się kolejna fałszywka.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.